O szkodliwości pijaństwa, obżarstwa i nauki
Kolejny pokój na krakowską wystawę – tym razem zapraszam do studenckiej meliny.
Od razu uprzedzam, że sprzęt grający, kolejne komputery i plakat Diablo III są w innych pokojach. A firanek czy żaluzji chłopcy jeszcze się nie dorobili.
Już usłyszałam, że realizm scenki kuleje z powodu pieniędzy na stole – podobno nie zdarza się, żeby po imprezie studentom została jakaś kasa. To chyba prawda, ale najwyraźniej wolałam zapomnieć o tym smutnym szczególe studenckiego życia.
Koniecznie klik tu inlardż:
Patent na parkiet skopiowany od Karwika; okładki książek i gazet ściągnięte z sieci, zmniejszone, wydrukowane i naklejone na kafle (przypominam, że Dekalog AFOL-a dopuszcza naklejki); kubełek z kurczakiem to wiaderko z Belville oklejone naklejką mojego autorstwa; poduszka w kropki to w rzeczywistości ekhmm klocek obleczony w niemowlęce majtki z serii Scala; kafle z nadrukiem skarpetki i kart do gry są oryginalne, z Lego.




























